
W poniedziałek 17 września Matka Boża w Ikonie Częstochowskiej zawitała do Słowenii, a pożegnała gościnne Węgry. Przywiózł Ją „Life Mobilem” przewodniczący węgierskiego ruchu pro-life i przekazał przedstawicielce słoweńskiego ruchu obrony życia, Valentinie Pikelj. Flaga na „Life Mobilu”została zamieniona na słoweńską na następne pięć dni.

Oradea (węg. Nagyvárad) to miasto w północnej Rumunii zamieszkiwane przez ludność etnicznie węgierską. Miejsce to jest bardzo ważne dla historii tych ziem, z powodu wielkiej klęski wojsk chrześcijańskich pod Mohaczem (węg. Mohi) pod naporem wojsk mongolskich w 1241 r.

Od XIV wieku Ikona Częstochowska znajduje się pod opieką zakonu oo. paulinów na Jasnej Górze w Częstochowie. Tym samym jest bardzo silnie powiązana z historią tego zakonu, który powstał na Węgrzech.

W kolejnych dniach 10 i 11 września Matka Boża wędrowała przez Rumunię. W miejscowości Târgu Mureș (węg. Marosvásárhely) Ikona odwiedziła kościół św. Jana Chrzciciela. Ks. Dénes Oláh poprowadził Różaniec i umożliwił przedstawienie założeń peregrynacji „Od Oceanu do Oceanu”.

Niedzielę 9 września trzeba było rozpocząć od podjęcia decyzji, w jaki sposób zreperować „Life Mobil” i w tym samym czasie pojechać na Ukrainę. Bez sprawnych hamulców i koła jechać się po prostu nie da, więc decyzja była prosta. Matka Boża w swojej Ikonie przesiadła się do mikrobusu Imre Teglasy’ego, szefa węgierskiego ruchu pro-life i pojechała do miasta Beregovo (węg. Beregszász) na Ukrainie, gdzie żyje duża wspólnota węgierska.
- Urodziny już u Węgrów
- „Niepokonane Zwycięstwo” wygrywa ze złem i ze śmiercią
- Rodzina fundamentem społeczeństwa i Kościoła
- W Koszycach - i u katolików, i u prawosławnych
- Powiedzcie swoje FIAT ŻYCIU
- Matka Boża umacnia wiarę
- Na zamku w Nitrze przy biciu dzwonów spotkanie ze św. Cyrylem
- Półtora tysiąca mężczyzn na kolanach przed Matką Bożą w Słowacji
- Dojechała, chociaż zgubili koło
- Słowacja ciepło przyjmuje Matkę Bożą